Tysiąc kawałków
Реклама. ООО «ЛитРес», ИНН: 7719571260.
Отрывок из книги
Wycieraczki miarowym rytmem odgarniały z przedniej szyby marznącą mżawkę, która na szosie formowała się w cienką warstwę lodu. Intensywny, choć drobny opad ograniczał widoczność na pogrążającej się w wieczornym półmroku drodze. Temperatura spadła poniżej zera, zwiastując rychłe nadejście zimy. W samochodzie było jednak ciepło i przytulnie. W powietrzu unosił się subtelny zapach cytrynowego odświeżacza, a z głośników płynęła kojąca muzyka instrumentalna.
Daniel uważnie prowadził auto po śliskiej nawierzchni i choć do przejechania zostało kilka kilometrów, wiedział, że zajmie to dłużej niż zwykle. Patrząc na drogę, starał się opanować gonitwę myśli, które bezwiednie zalewały jego umysł. Przypuszczał, że jeśli skupi się na kierownicy, drążku do zmiany biegów i prędkościomierzu, uda mu się odwlec w czasie moment, w którym będzie musiał stawić czoła swoim podejrzeniom.
.....
– Niezła laska, co? – krzyknął mu wprost do ucha Artur, kolega z akademika, przerywając tym samym stan zauroczenia, w którym od dłuższej chwili znajdował się Daniel.
– Chyba tak – odpowiedział niepewnie.
.....