Kamienica pod śniegiem
Реклама. ООО «ЛитРес», ИНН: 7719571260.
Отрывок из книги
Mela Bokszańska znowu była spóźniona. Poruszając się śladem kolejnych zobowiązań, niemożliwych do pominięcia, przesunięcia ani przerzucenia na cudze barki, skręciła czerwonym seatem ibizą z głównej arterii miasta w jednokierunkową przecznicę. Nagły spokój tego miejsca wolnego od zgiełku i ruchu, które zostawiła za plecami, ośmielał do tego, by dodać gazu. Przed sobą miała prosty odcinek drogi. Fakt, że niezbyt szerokiej z powodu przedwojennej zabudowy tej dzielnicy i zaparkowanych po obu stronach samochodów, nie zaprzątał jej uwagi. Śpieszyła się. Najpóźniej za kwadrans musiała odebrać ze szkoły młodszego syna, by stamtąd podrzucić go na korepetycje z angielskiego. Co mogłoby stanąć jej tutaj na drodze? Lub kto?
Młody człowiek, który wyszedł nagle z lewej strony, spomiędzy zaparkowanych aut, prosto na jezdnię, i to w dodatku tyłem, był sporą niespodzianką.
.....
– Tu na paczce jest pana adres i nazwisko. Pan Jarymowicz? Teodor?
– Owszem.
.....