Opowiadania japońskie
Реклама. ООО «ЛитРес», ИНН: 7719571260.
Отрывок из книги
Spis treści
Karta redakcyjna
.....
Mimo wszystko Konfucjusz dziwił się, że tak nadzwyczajnie trudno jest mu kształcić tego ucznia. Nie chodziło jedynie o to, że Zilu cenił męstwo, a nienawidził ustępliwości – takich śmiałków wśród uczniów Konfucjusza było wielu, rzadko natomiast można było spotkać ucznia okazującego tak wielką pogardę dla formy. Owszem, mówi się, że wszystko opiera się na duchu, ale każdej ceremonii trzeba nadać właściwą formę[4]. Zilu jednak nie był w stanie przyjąć takiego rozumowania. Słuchał z wielkim entuzjazmem, kiedy Konfucjusz mówił na przykład, że „to, co jest nazywane ceremonią, ma być ceremonią, a nie tylko materiałem do owijania klejnotów; to, co jest nazywane muzyką, ma być muzyką, a nie tylko biciem w bębny”. Jednak kiedy Konfucjusz przechodził do wyjaśniania szczegółów ceremoniału, Zilu natychmiast przybierał znudzony wyraz twarzy. Mistrz miał wielkie trudności z nauczeniem go ceremonii i muzyki, bo musiał się zmagać z instynktowną niechęcią Zilu do formalizmu, Zilu zaś miał olbrzymie trudności z uświadomieniem sobie tego. Spostrzegał jedynie głębię umysłu Konfucjusza, a nie mógł zrozumieć, że jest ona sumą codziennych drobnych działań. Konfucjusz mówił, że bez korzenia młode gałęzie nie urosną, i ciągle łajał Zilu za brak pomysłu i chęci do zastanowienia się nad tym, jak ten korzeń wykształcić. Zilu wystarczało natomiast podziwianie Konfucjusza, a przyjmowanie lub nieprzyjmowanie jego poglądów było dla niego zupełnie inną sprawą.
.....