Читать книгу Mnie boli lub Książka o ćwiczeniach do samodzielnej pracy z negatywnymi emocjami - Анастасия Колендо-Смирнова - Страница 2
Poznajemy ból
ОглавлениеMówiąc o bólu, będę miała na myśli ból emocjonalny. Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, jest uznanie jego istnienia. Jako osoba, która od dawna pracuje w kierunku psychosomatyki, mogę przewidzieć, że ból emocjonalny, którego nie rozpoznajemy, może wkrótce przerodzić się w ból fizyczny. A praca z nim będzie trudniejsza.
Oceń swój ból emocjonalny od 0 do 10 punktów, gdzie 10 to najwyższy możliwy, najsilniejszy ból, a 0 to spokój i brak bólu. Zapisz wynik i datę, aby później obserwować dynamikę zmian.
Przypomnij sobie sytuację, w której ten ból objawia się najsilniej. Zamknij oczy i spróbuj poczuć, gdzie ten ból znajduje się w Twoim ciele. Skup na niej swoją uwagę. Następnie zapisz wypowiedzi o sobie (przekonania, ustawienia. Później użyję jednego z tych słów, uznając je za synonimy), które sprawiają, że tak się czujesz. Lub po prostu swoje myśli – w co wierzysz, że czujesz się tak źle z tego powodu?
Oceniłam mój ból na 9 na 10.
Mój ból objawia się, gdy osoba, którą kocham, nie kontaktuje się ze mną przez długi czas. Czuję to w sercu i wydaje się, że rozprzestrzenia się od gardła do żołądka.
Myślę, że mnie nie potrzebuje.
Myślę, że o mnie zapomniał.
Myślę, że nie jestem wystarczająco piękna i atrakcyjna.
Myślę, że jest dla niego ktoś bardziej interesujący.
Myślę, że nie jestem wystarczająco dobra.
Z logicznego punktu widzenia z pewnością nie myślę o sobie w ten sposób. Jeśli jednak uczciwie przyznasz się przed sobą, okazuje się, że to właśnie takie myśli powodują uczucie bólu. Oczywiście może być ich więcej. Stopniowo będziesz mógł w razie potrzeby uzupełniać swoją listę. Tymczasem na tym etapie po prostu zrób podobną listę. To jest nasz punkt wyjścia. Na mojej liście są myśli (pierwsze dwa elementy i czwarty), a także ustawienia (pozostałe dwa). Różnica polega na tym, że myśli w tym kontekście są domysłami, pewnymi założeniami, w których nie ma przekonania w 100 procentach. I najczęściej dotyczą osoby, na którą nie możemy wpływać. Ustawienia ujawniają jednak wiarę w coś o sobie, innych lub świecie.
Na przykład:
„On mnie nie kocha!” – to myśl, której nie możemy zmienić.
„Jestem niegodna miłości!” – to postawa o sobie.
„Kobieta powinna być gospodynią” – postawa wobec innych.
„Wszystko na łasce losu” – postawa o świecie.
Dlaczego o tym mówię? Ważne jest, aby oddzielić myśli i ustawienia (przekonania), ponieważ trzeba z nimi pracować na różne sposoby.
„Myślę, że mnie nie potrzebuje!” – myśl.
„Myślę, że o mnie zapomniał!” – myśl.
„Myślę, że nie jestem wystarczająco piękna i atrakcyjna!” – ustawienie.
„Myślę, że jest dla niego ktoś bardziej interesujący!” – myśl.
„Myślę, że nie jestem wystarczająco dobra!” – ustawienie.
Teraz stworzymy drugi punkt: cel. Aby to zrobić, naszym zadaniem jest odpowiedzieć na pytanie: w co należy wierzyć, aby czuć się dobrze, aby nie bolało?
Następnie tworzymy kolejną listę, do której naszym zadaniem będzie dotarcie za pomocą zajęć i ćwiczeń.
Moja druga lista wygląda tak:
„Chcę wiedzieć, że jestem dla niego bardzo ważna!”
„Chcę wiedzieć, że o mnie myśli i tęskni!”
„Jestem bardzo piękna i atrakcyjna!”
„Jestem wyjątkowa, nie można mnie zastąpić nikim!”
„Jestem wystarczająco dobra!”
Następnie oceń w dziesięciostopniowej skali (gdzie 0 oznacza, że nie wierzę, a 10 jesteś pewien (pewna)), jak bardzo wierzysz w to, co jest zapisane na pierwszej i drugiej liście.
„Myślę, że mnie nie potrzebuje!” – 5.
„Myślę, że o mnie zapomniał!” – 5.
„Myślę, że nie jestem wystarczająco piękna i atrakcyjna!” – 5.
„Myślę, że jest dla niego ktoś bardziej interesujący!” – 3.
„Myślę, że nie jestem wystarczająco dobra!” – 5.
„Jestem dla niego bardzo ważna!” – 5.
„Myśli o mnie i tęskni!” – 5.
„Jestem bardzo piękna i atrakcyjna!” – 5.
„Jestem wyjątkowa, nie można mnie zastąpić nikim!” – 7.
„Jestem wystarczająco dobra!” – 7.
Jak to działa
Nasze myśli bezpośrednio wpływają na nasze emocje. Zwykle nie zauważamy tego w życiu codziennym. Ponadto często nasze myśli są „automatyczne”, to znaczy bardzo krótkie, jakby nieoprawione w konkretną myśl. Wystarczą, aby wywołać emocje, ale trudno je wyśledzić, aby w pełni je przemyśleć. Jeśli weźmiemy którąkolwiek z naszych emocji i zwrócimy uwagę na to, jakie myśli ją poprzedziły, to zauważymy to bardzo prosto. Na przykład: osoba jedzie na diabelskim młynie i odczuwa emocje strachu. Jeśli poprosimy go o wyrażenie myśli w jego głowie, będą one mniej więcej takie: „A co, jeśli pęknie i upadnę? Co, jeśli dostanę zawrotów głowy? A jeśli inni będą się ze mnie śmiać?” itp. To właśnie te myśli wywołują emocje strachu.
Z kolei za myślami kryją się pewne przekonania, które na ogół rzadko są przez nas uświadamiane i prawie nigdy nie są ponownie rozważane. Pojawiają się w naszej głowie jak pewne niezaprzeczalne prawdy. Na przykład: „wszystkie blondynki są głupie”, „chłopiec musi być silny” i tak dalej. Powstają w nas na dwa sposoby: albo metodą uczenia się, czyli częstym powtarzaniem nam tych informacji, albo powstają w szczytowych momentach emocjonalnych. Na przykład, gdy rodzic ukarał i pobił dziecko za chodzenie po lodzie, dziecko mogło na zawsze sformować w głowie ustawienie „lód jest niebezpieczny!” Lub odwrotnie: „kiedy dorosnę, zawsze będę robił to, co niebezpieczne – na złość rodzicom!”. Przekonania te nie są rozpoznawane, ale po prostu zostają wbudowane w nieświadomość, jako niezmienne prawdy. Kiedy osoba następnie wchodzi w sytuacje, które są w jakiś sposób związane z tym ustawieniem, sama wyzwala automatyczne myśli, które z kolei wyzwalają odpowiednie emocje. Dlatego, aby zmienić emocje, należy śledzić automatyczne myśli. Następnie przejdź do ustawienia i zamień go.