Читать книгу Herszt fałszerzy w roli narzeczonego-oszusta - Daniel Bachrach - Страница 4
ОглавлениеW 1922 r. cała Polska zalana była, jak w czasie powodzi, fałszywymi banknotami, przeważnie tysiącmarkowymi. Przyznać należy, że fałszerze mieli lekkie zadanie, gdyż banknoty drukowano wówczas w drukarniach prywatnych i wykonanie ich pozostawiało wiele do życzenia. Poza tym do wyrobu banknotów używano bardzo lichego papieru. A dodać należy, że ze względów oszczędnościowych zakupiona została we Wrocławiu matryca do wybijania wodnych znaków, która w czasie wojny używana była przez Niemców do drukowania bonów chlebowych. Fałszerzom udało się przekupić pracowników fabryki papieru w Sacrau pod Wrocławiem i uzyskać od nich odlew oryginalnych wodnych znaków.
Miałem bardzo dużo roboty w tępieniu fałszerzy,
albowiem fabrykacja odbywała się nie tylko w Polsce, ale i za granicą, przeważnie w Niemczech, gdzie w ciągu niespełna dwóch lat wykryłem trzy fabryki fałszywych tysiącmarkowych banknotów.
Latem 1922 roku zameldował mi wywiadowca, że jakiś pan pragnie się ze mną zobaczyć, lecz nie chce ujawnić swojego nazwiska, mówiąc, że przychodzi w sprawie ściśle poufnej. Nie zdziwiło mnie to, gdyż bardzo często miałem tego rodzaju wizyty. Poleciłem wywiadowcy wprowadzić go do mnie i podczas jego bytności nie wpuszczać nikogo.
Przybyły był mężczyzną w średnim wieku o atletycznej budowie ciała.
– Przyszedłem zaofiarować panu komisarzowi swoje usługi w wykryciu fabryki pieniędzy, ale nim przystąpimy do szczegółów chciałbym wiedzieć, co mogę na tym zarobić – zawołał od razu mój tajemniczy gość.
Szczerość jego spodobała mi się i byłem przekonany, że ma dobre wiadomości, gdyż tylko ludzie będący pewni siebie w ten sposób stawiają kwestię, toteż odpowiedziałem mu: