Kobieta bez skazy

Kobieta bez skazy
Автор книги:     Оценка: 0.0     Голосов: 0     Отзывов: 0 0 руб.     (0$) Читать книгу Скачать бесплатно Купить бумажную версию Электронная книга Жанр: Повести Правообладатель и/или издательство: Public Domain Дата добавления в каталог КнигаЛит: Скачать фрагмент в формате   fb2   fb2.zip Возрастное ограничение: 0+ Оглавление Отрывок из книги

Оглавление

Gabriela Zapolska. Kobieta bez skazy

Kobieta bez skazy

List pierwszy

List drugi

List trzeci

List czwarty

List piąty

List szósty

List siódmy

List ósmy

List dziewiąty

List dziesiąty

List jedynasty

List dwunasty

List trzynasty

List czternasty

List piętnasty

List szesnasty

List osiemnasty

List dziewiętnasty

I

II

III

IV

V

VI

VII

VIII

IX

X

XI

XII

XIII

XIV

XV

XVI

XVII

XVIII

XIX

XX

XXI

XXII

XXIII

XXIV

XXV

Отрывок из книги

Piszę dziś znów, a to, że przewiduję twoje wymówki. – Piszesz mi – powiesz – bez ładu składu. Obchodzi mnie, jak się rozwodzisz, jakim porządkiem, w jakiej formie. A ty swoim zwyczajem przybierasz ton listu Bóg wie kogo i zajmujesz papier i czas tramwajami i lila kolorem twoich batystów. Wiem, wiem – byłaś i jesteś tą wzorową osóbką, która każdą chustkę od nosa z prania przegląda do światła, czy czasem nie pozostała na niej jaka plamka. Ty nigdy nie mogłaś pogodzić się ze mną, że ja miałam trochę rozwichrzone włosy i wzywałaś mnie do szanowania pozorów. Moja droga – w rzeczach zasadniczych potrafię ja te pozory uszanować. Powiedz mi, czy w ogóle pod względem tak zwanego prowadzenia się macie mi co do zarzucenia? Nie! Mogę wyzwać śmiało pod pomnik Mickiewicza (tam bowiem obecnie załatwiają się wszystkie wielkie kwestje) cały świat i żądać, aby mi dowiedziono, czy zbłądziłam (ale to naprawdę), choćby we śnie? To jest i pozostanie właśnie dumą mego życia. Jak gronostaj, tak się przenoszę przez męty i kałuże. Bez plamki – słyszysz!… Bez plamki. I jeżeli mam być szczerą, a przed tobą jestem nią, to przychodzi mi to z łatwością. Jestem bowiem kobietą bez skazy, ale i bez tego, co nazywają… temperamentem. To wszystko, co małżeństwo przedemną odsłoniło – ça ne me dit rien. Zrozumiałaś? Ty jesteś dość skryta i na moje w tym względzie pytania odpowiadałaś milczeniem i uśmiechem. Więc właściwie nie wiem, czy mnie rozumiesz, czy i dla ciebie owe chwile problematycznych cudowności są wyczekiwane, czy raczej wymijane konwencjonalną grzecznością. Dość, że ja unikam owej „plamki” wesoło i zupełnie normalnie, zwykle w ostatniej chwili przyzywając mą godność nieskalanej kobiety, jak ekran przed zbytnim żarem nadto podsycanego ogniska.

Ach! Bo tu leży to, co mi wyrzucasz często, a wierz mi, że ze zbyt wielką surowością.

.....

Sądziłam, iż znajdę go nawpół szalonym; pohamowałam swój gniew i odezwałam się obojętnie:

– Gram to pierwszy raz…

.....

Подняться наверх