Читать книгу Wierusz i Nikt - Paweł Wakuła - Страница 3

Оглавление

Za panowania młodego króla Władysława, syna wielkiego Jagiełły, czasy były niespokojne, a granica Królestwa Polskiego wciąż stała w ogniu. Przez Prosnę, rzekę oddzielającą ziemię wieluńską od Śląska, wciąż przeprawiały się bandy rycerzy-rozbójników, zwanych z niemiecka raubritterami. Ci napadali na kupców zmierzających z Krakowa do Pragi, rabowali miasta, palili wsie i porywali ludzi.


Ale choć zbóje drwili z prawa i śmiali się prosto w twarz staroście królewskiemu na zamku w Bolesławcu, to jak ognia lękali się jednego człowieka – Klemensa Wierusza.

Był to rycerz z potężnego rodu, od dawna osiadłego w ziemi wieluńskiej. Jego przodkowie zbudowali murowany kasztel, wokół którego z czasem rozrósł się gród zwany Wieruszowem. Ojciec Klemensa, Bernard, ufundował u bram miasta klasztor dla paulinów i drewniany kościółek pod wezwaniem Świętego Ducha. To właśnie stamtąd, po modlitwie przed cudownym obrazem Pana Jezusa Pięciorańskiego, Klemens ruszał do boju z raubritterami.


Był to człek mocarny jak niedźwiedź. Ludzie powiadali, że dla zabawy łamie podkowy i dwoma palcami wyciska sok z dębowej gałęzi. Gdy pochylał kopię i uderzał konia ostrogami, w najtęższych zbójach truchlało serce. Zwłaszcza że u jego boku stawali bracia siłą podobni do dzików.

Zimą, gdy za oknem hulała śnieżyca, a zamek Klemensa pozostawał odcięty od świata, jego właściciel lubił siadać przy ogniu rozpalonym w kominku, zajadać pieczeń z jelenia i popijać grzane wino ze srebrnego kielicha. Jego matka, pani Katarzyna z Wielgomłynów, przędła na kołowrotku, a nastoletni synowie Jasiek i Zbyszko siłowali się na ręce.

Tylko jeden człek mógł towarzyszyć wówczas rodzinie, rybałt o imieniu Dobko. Długowłosy chłopak grał na lutni i śpiewał dźwięcznym głosem piosenkę, którą ukochała zmarła przed laty żona rycerza.

Gdy nadejdzie wiosna i zazielenią się łany,

podnieś głowę i spójrz w niebo, ukochany.

Nie płacz, choć serce śpiew skowronka porusza,

bo tam wysoko przebywa moja dusza.

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

Wierusz i Nikt

Подняться наверх