Читать книгу Przeliczeni - Daniel Dziewit - Страница 5

Оглавление

Wstęp

Pozory bywają złudne. Pewnie każdy miał wiele okazji, by się o tym przekonać. Mimo to wciąż uparcie w nie wierzymy. Ja też kiedyś uwierzyłem, widząc pachnące nowością i olśniewające blaskiem wielkie galerie handlowe. Uwierzyłem, że to doskonałe miejsce do zarabiania pieniędzy, tworzenia miejsc pracy, do budowania sobie spokojnej przyszłości. Nie musiało jednak minąć dużo czasu, abym na własnej skórze przekonał się, że te wszystkie nowoczesne centra handlowe to tylko opakowane w błyszczące papierki złudzenia, karmione przez fałszywe opowieści zarządzających galeriami pracowników i ich właścicieli, pośredników, najemników. O tym jest ta książka. O ludziach, którzy dali się zwieść pozorom i fałszywym zapewnieniom. O takich, którzy stracili dorobek życia, uciekli za granicę, wpadli w depresję, targnęli się na własne życie, trafili do szpitali psychiatrycznych i pod opiekę psychologów, zrujnowali swoje małżeństwa, związki. O ludziach pozornie przegranych, o ich zniszczonych relacjach międzyludzkich z przyjaciółmi, o systemie zakłamań. To przerażający zapis ludzkich tragedii odbywających się w cieniu nieustającego konsumpcjonizmu i wykorzystywania człowieka przez człowieka. To wreszcie publiczny zapis tego, o czym nikt wcześniej nie odważył się mówić. Opakowane w tajemnicę handlową tabu zostało złamane.

Jest to też jednak książka o tym, że zawsze jest jakieś światełko w tunelu. Pokazuje, jak bronić się przed niekorzystnymi umowami, co zrobić, aby nie dać się do końca podeptać. Daje nadzieję. Przekonuje, że w żadnej sytuacji nie można się poddawać, że zawsze trzeba walczyć. Szukać wyjścia z sytuacji pozornie bez wyjścia.

PS Jest też kilka zdań o mnie i o tym, jak to się stało, że zabrałem się do walki z systemem retail. Czy jestem tylko niepoprawnym marzycielem, który wierzy, że Dawid może pokonać Goliata? Przekonajcie się sami.

Przeliczeni

Подняться наверх