Читать книгу Nie było telefonów? O córkach, ojcach i wynalazkach - Jan Wróbel - Страница 5

Rozdział 2

Оглавление

Córka i tata szli razem do szkoły. Nie było zimno, ale kropił deszczyk. Marylka pochwaliła się, że coś wie. Taki deszcz nazywa się „kapuśniaczek”. Tata oblizał się ze smakiem i oboje bardzo się śmiali.

– Jestem jak twój Krab – żartował tata.

– Jeszcze nie wiem nic o Krzyżakach – przypomniała córka.

Tata zaczął:


– To nie bajka. Kiedyś, dawno, dawno temu, przyjechali do puszczy rycerze-zakonnicy…

– Rycerze i zakonnicy? – upewniła się córka.

Tata pokręcił przecząco głową.

– To byli zakonnicy, ale nieco dziwni, bo z mieczami! Potrafili… wszystko. Stawiali zamki, zakładali miasta, bili się doskonale. Umieli rządzić. Ludzie się ich bali, ale słuchali. Z początku budowali domy na drzewach…

– Tato, nie zmyślaj – zaniepokoiła się Marylka.

Tata mówił jednak prawdę. Na dużych drzewach można budować drewniane domy. Trudno było tam się dostać wrogom. Także dzikim zwierzętom, a nie było ich wtedy mało. Potem wszystko się zmieniło. Powstały zamki. Miały wysokie mury i ogrzewanie. Przyjechali kupcy, założyli miasta. Krzyżacy stworzyli bogate państwo.

Nie było telefonów? O córkach, ojcach i wynalazkach

Подняться наверх