Читать книгу Pył - Bjørnstjerne Bjørnson - Страница 9
VI.
ОглавлениеDoszedłszy do skraju lasu, rozdzieliliśmy się, ale w ten sposób, by się módz wzajemnie widzieć i słyszeć.
Zagłębialiśmy się w lesie, ale bardzo wolno, gdyż cały śnieg z drzew leżał teraz pod nami, grubą warstwą, pokrywając dawniej już leżący. W niektórych miejscach był tak gęsty, że brnęliśmy w nim po kolana.
Kiedyśmy, uszedłszy kawał drogi, zebrali się, ażeby się znów za...........................