Читать книгу Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL - Tomasz Ławecki - Страница 12

Po zdrowie bez kolejki

Оглавление

Opiekuńczość państwa wobec wybranych sięgała oczywiście szerzej. W trosce o ich zdrowie w październiku 1951 roku na warszawskim Mokotowie przy ul. Wołoskiej otwarto Centralny Szpital Kliniczny MBP (a potem MSW). Poprzedzała go działająca od 1945 roku Milicyjna Izba Chorych przy ul. Karowej, a następnie Szpital KBW (później MBP) przy ul. Żelaznej. Jednakże dopiero CSK stał się inwestycją na miarę resortowych ambicji. Budowa obiektu o kubaturze 80 000 m3 zaplanowanego na 500 łóżek trwała trzy lata, ale już w maju 1947 roku w pierwszych oddanych do użytku pomieszczeniach uruchomiono przyszpitalną Poliklinikę Centralną. CSK zaprojektowano według najnowszych wzorów europejskiego budownictwa tego typu, stosując m.in. kopułowe oświetlenie sali operacyjnych i podłogowe ogrzewanie sal dla chorych. Stał się on wówczas najnowocześniejszym w Polsce i jednym z przodujących w Europie obiektów leczniczych, pozwalał na pełne leczenie zintegrowane. Zaczął od siedmiu oddziałów szpitalnych, zakładów diagnostycznych i analitycznych oraz pogotowia lekarskiego, lecz prędko wzbogacił się o kolejne oddziały, jak urazowo-ortopedyczny oraz chirurgiczny, a także pracownie specjalistyczne – elektrokardiograficzną, encefalograficzną, endoskopową. W 1955 roku utworzono przy nim Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, a następnie otwarto Oddział Chorób Zakaźnych. Towarzyszyło temu uruchamianie kolejnych poliklinik MSW – rejonowych w Warszawie, terenowych w miastach wojewódzkich. Taką bazą nie dysponował żaden inny resort, toteż od początku obsługiwała ona również elitę partyjną i rządową.

Wprawdzie w stolicy przy ul. Emilii Plater funkcjonowała też przychodnia za „żółtymi firankami”, czyli lecznica rządowa z łóżkami szpitalnymi, dostępna również dla posłów oraz ludzi nauki i kultury, ale jej możliwości pozostawały bez porównania mniejsze. Ze szczególnej troski o zdrowie rządzących zrodził się też ośrodek leczniczy w Aninie, protoplasta dzisiejszego, wiodącego w skali ogólnopolskiej Instytutu Kardiologii. Jak niosła wieść gminna, stało się tak ponoć dlatego, że po śmierci Juliana Tuwima żonę i córkę poety bezceremonialnie wykwaterowano z anińskiej willi, rozgościł się w niej Piotr Jaroszewicz z rodziną i chciał mieć w potrzebie obsługę medyczną blisko domu, pod bokiem...

Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL

Подняться наверх