Читать книгу Dziedzictwo - Christopher Paolini - Страница 8

Na początku
Historia Eragona, Najstarszego i Brisingra

Оглавление

Na początku były smoki: dumne, groźne i niezależne. Ich łuski lśniły jak klejnoty i każdy, kto na nie spojrzał, czuł rozpacz, bo wspaniała i straszliwa była ich uroda.

I przez niezliczone wieki żyły samotnie w krainie Alagaësii.

A potem bóg Helzvog stworzył z kamieni Pustyni Haradackiej krępe, mocarne krasnoludy.

I dwie rasy zaczęły toczyć wojny.

Potem zaś zza srebrnego morza do Alagaësii przypłynęły elfy. One także ruszyły na wojnę ze smokami. Elfy jednak były silniejsze od krasnoludów i zniszczyłyby smoki, tak jak smoki zniszczyłyby elfy.

Zawarto rozejm i podpisano traktat między smokami i elfami. Z połączenia obu ras powstali Smoczy Jeźdźcy, którzy przez tysiące lat utrzymywali pokój w całej Alagaësii.

Potem do Alagaësii przypłynęli ludzie. I rogate urgale. I Ra’zacowie, łowcy w mroku, pożeracze ludzkiego mięsa.

I ludzie także dołączyli do traktatu ze smokami.

Aż wreszcie w ich szeregach pojawił się młody Smoczy Jeździec, Galbatorix. Zniewolił czarnego smoka Shruikana i przekonał trzynastu innych Jeźdźców, by poszli w jego ślady. Tych trzynastu nazwano Zaprzysiężonymi.

Galbatorix i Zaprzysiężeni obalili Jeźdźców i spalili ich miasto na wyspie Vroengard, a także zabili wszystkie smoki, prócz własnych, oszczędzając jedynie trzy jaja – jedno czerwone, jedno niebieskie, jedno zielone. A każdemu smokowi, którego dosięgli, odbierali serce serc – Eldunarí – kryjące w sobie potęgę i umysł smoków, odłączone od ciała.

I przez osiemdziesiąt dwa lata Galbatorix władał niepodzielnie ludźmi. Zaprzysiężeni umarli kolejno, ale nie on, dysponował bowiem siłą wszystkich smoków i nikt nie zdołałby go pokonać.

W osiemdziesiątym trzecim roku rządów Galbatorixa pewien człowiek wykradł z jego zamku niebieskie smocze jajo. Jajo to powierzono pieczy tych, którzy wciąż walczyli z królem – Vardenom.

Elfka Arya przewoziła jajo pomiędzy Vardenami i elfami, szukając człowieka bądź elfa, dla którego smok zechciałby się wykluć. I tak upłynęło dwadzieścia pięć wiosen.

Wtedy to, gdy Arya podróżowała do elfickiego miasta Osilon, grupa urgali zaatakowała ją i jej przybocznych. Urgalami dowodził Cień Durza: czarnoksiężnik opętany przez duchy, które wezwał, by słuchały jego rozkazów. Po śmierci Zaprzysiężonych spośród wszystkich sług Galbatorixa to on budził największy lęk. Urgale zabiły strażników Aryi, nim jednak ją ujęły, Arya odesłała magicznie jajo do kogoś, kto, jak liczyła, mógłby je ochronić.

Niestety, jej zaklęcie zawiodło.

I stało się tak, że piętnastoletni Eragon, sierota, znalazł jajo w górach Kośćca. Zabrał je na farmę, gdzie mieszkał z wujem Garrowem i swym jedynym kuzynem, Roranem, i z jaja wykluł się dla Eragona smok, a chłopak sam wychował smocze pisklę. Smoczyca miała na imię Saphira.

Wówczas Galbatorix posłał dwóch Ra’zaców, by odszukali i odzyskali jajo. Ra’zacowie zabili Garrowa i spalili dom Eragona. Eragon i Saphira wyruszyli szukać zemsty na Ra’zacach. Dołączył do nich bajarz Brom, niegdyś sam będący Smoczym Jeźdźcem, jeszcze przed ich upadkiem. To właśnie do Broma eflka Arya zamierzała posłać niebieskie jajo.

Brom wiele nauczył Eragona o władaniu mieczem, o magii i o honorze. Podarował mu też Zar’roca, niegdyś miecz Morzana, pierwszego i najpotężniejszego z Zaprzysiężonych. Ra’zacowie jednak zabili Broma przy ich następnym spotkaniu. Eragonowi i Saphirze udało się uciec jedynie dzięki pomocy młodzieńca Murtagha, syna Morzana.

W czasie ich podróży Cień Durza schwytał Eragona w mieście Gil’ead. Eragon zdołał się uwolnić, wyzwolił też Aryę z jej celi. Elfka była zatruta i ciężko ranna, toteż Eragon, Murtagh i Saphira zabrali ją do Vardenów, żyjących pośród krasnoludów w Górach Beorskich.

Tam magowie uleczyli Aryę, tam też Eragon pobłogosławił zapłakane dziecko, Elvę, życząc jej, by była chroniona przed nieszczęściem. Niestety, dobrał niewłaściwe słowa i nieświadomie przeklął ją, klątwa ta zaś zmusiła dziewczynkę, by stała się ochroną przed nieszczęściami innych.

Wkrótce potem Galbatorix posłał wielką urgalską armię, by zaatakowała krasnoludy i Vardenów. W bitwie, która nastąpiła, Eragon zabił Cienia Durzę. Durza jednak zadał mu bolesną ranę w plecy i mimo zaklęć uzdrowicieli Vardenów Eragon cierpiał straszliwe męki.

Trawiony bólem usłyszał głos: „Przyjdź do mnie, Eragonie. Przybądź do mnie, bo mam odpowiedzi na wszystkie twe pytania”.

Trzy dni później przywódca Vardenów, Ajihad, wpadł w pułapkę i został zabity przez urgale, dowodzone przez parę bliźniaczych magów, którzy zdradzili Vardenów. Bliźniacy porwali także Murtagha i powiedli do Galbatorixa, lecz Eragonowi i wszystkim Vardenom zdawało się, że Murtagh zginął, i Eragon opłakiwał jego śmierć.

A córka Ajihada, Nasuada, została przywódczynią Vardenów.

Z Tronjheimu, największej twierdzy krasnoludów, Eragon, Saphira i Arya wyruszyli do północnej puszczy Du Weldenvarden, gdzie żyją elfy. Towarzyszył im krasnolud Orik, siostrzeniec krasnoludzkiego króla, Hrothgara.

W Du Weldenvarden Eragon i Saphira poznali Oromisa i Glaedra: ostatniego wolnego Jeźdźca i smoka, którzy żyli w ukryciu przez minione stulecia, czekając, by móc nauczać następne pokolenie Smoczych Jeźdźców. Eragon i Saphira spotkali się także z królową Islanzadí, władczynią elfów i matką Aryi.

Podczas gdy Oromis i Glaedr szkolili Eragona i Saphirę, Galbatorix posłał Ra’zaców wraz z oddziałem żołnierzy do ojczystej wioski Eragona, Carvahall, tym razem po to, by porwać jego kuzyna Rorana. Roran jednak ukrył się i nie znaleźliby go, gdyby nie nienawiść rzeźnika Sloana. Sloan bowiem zamordował wartownika, wpuszczając Ra’zaców do wioski, tak by mogli schwytać zaskoczonego Rorana. Roran wywalczył sobie wolność, lecz Ra’zacowie uprowadzili Katrinę: ukochaną Rorana i córkę Sloana. Wówczas Roran przekonał wieśniaków, by odeszli wraz z nim. Razem podróżowali przez góry Kośćca, wzdłuż wybrzeża Alagaësii, do południowej krainy Surda, jak dotąd niezależnej od Galbatorixa.

Rana na plecach Eragona wciąż mu doskwierała, lecz w czasie elfickiej ceremonii Przysięgi Krwi, podczas której elfy świętują traktat pomiędzy Jeźdźcami i smokami, widmowy smok przywołany na koniec uroczystości uleczył go. Co więcej, zjawa obdarzyła Eragona siłą i szybkością dorównującą najpotężniejszym elfom.

Wówczas Eragon i Saphira polecieli do Surdy, gdzie Nasuada powiodła Vardenów, by rozpocząć atak na Imperium Galbatorixa. Tam też urgale sprzymierzyły się z Vardenami, twierdziły bowiem, że Galbatorix zaćmił im umysły i że pragną się na nim zemścić. U Vardenów Eragon spotkał ponownie dziewczynkę Elvę, która rosła niewiarygodnie szybko z powodu jego zaklęcia. Z zapłakanego niemowlęcia stała się na oko trzy-, czterolatką, a spojrzenie jej oczu wstrząsało wszystkimi, znała bowiem cierpienia tych, którzy ją otaczali.

Niedaleko granicy Surdy, na czarnych Płonących Równinach, Eragon, Saphira i Vardeni stoczyli wielką i krwawą bitwę z armią Galbatorixa.

W trakcie bitwy do Vardenów dołączyli Roran i reszta wieśniaków, podobnie krasnoludy, które przymaszerowały z Gór Beorskich.

Wtedy ze wschodu nadleciała postać zakuta w błyszczącą zbroję. Postać dosiadała lśniącego czerwonego smoka. Przybysz ów jednym zaklęciem zabił króla Hrothgara.

Wówczas Eragon i Saphira starli się z Jeźdźcem i jego czerwonym smokiem. I odkryli, że owym Jeźdźcem był Murtagh, obecnie związany z Galbatorixem przysięgą, której nie da się złamać. Smok zaś to Cierń, wykluty z drugiego z trzech jaj.

Murtagh pokonał Eragona i Saphirę dzięki sile Eldunarí, które powierzył mu Galbatorix. Pozwolił jednak odejść im wolno, bo nadal darzył Eragona przyjaźnią. I dlatego że, jak go poinformował, byli braćmi, urodzonymi przez ulubioną nałożnicę Morzana, Selenę.

Wówczas Murtagh odebrał Eragonowi Zar’roca, miecz ich ojca, i wraz z Cierniem wycofali się z Płonących Równin, to samo uczyniła armia Galbatorixa.

Po zakończonej bitwie Eragon, Saphira i Roran udali się do mrocznej kamiennej wieży, Helgrindu, służącej za kryjówkę Ra’zacom. Zabili jednego z nich – i jego odrażających rodziców, Lethrblaki – i z jaskiń Helgrindu uwolnili Katrinę. A w jednej z cel Eragon odkrył ojca Katriny, ślepego i półżywego.

Eragon rozważał zabicie Sloana za jego zdradę, ale odrzucił ten pomysł. Zamiast tego uśpił go głęboko i powiadomił Rorana i Katrinę, że jej ojciec nie żyje. Następnie poprosił Saphirę, by zabrała oboje do Vardenów, on tymczasem zapoluje na ostatniego z Ra’zaców.

Już sam, Eragon zabił ostatniego Ra’zaca. Potem zabrał Sloana z Helgrindu i po długim namyśle odkrył prawdziwe imię rzeźnika w pradawnej mowie, języku mocy i magii. Zniewolił go też jego imieniem, nakazując rzeźnikowi przysiąc, że nigdy już nie zobaczy córki. Wówczas Eragon posłał go, by zamieszkał pośród elfów. Nie powiedział jednak rzeźnikowi, że jeśli odpokutuje za swą zdradę i morderstwo, elfy uzdrowią mu oczy.

Arya spotkała się z Eragonem w połowie drogi do Vardenów, razem powrócili pieszo przez ziemie wroga.

U Vardenów Eragon dowiedział się, że królowa Islanzadí wysłała dwunastu elfickich magów dowodzonych przez elfa Blödhgarma, by strzegli jego i Saphiry. Następnie Eragon zdjął z dziewczynki tak wielką część klątwy, jaką zdołał, Elva jednak zachowała zdolność wyczuwania bólu innych, choć nie czuła już przymusu ratowania ich przed nieszczęściem.

Roran poślubił Katrinę, która nosiła w łonie dziecko. Po raz pierwszy od bardzo dawna Eragon czuł się szczęśliwy.

Wówczas Murtagh, Cierń i oddział ludzi Galbatorixa zaatakowali Vardenów. Z pomocą elfów Eragon i Saphira zdołali ich powstrzymać, lecz ani Eragon, ani Murtagh nie byli w stanie pokonać drugiego. Bitwa okazała się trudna, bo Galbatorix zaczarował swych żołnierzy, tak by nie czuli bólu, i Vardeni ponieśli ciężkie straty.

Po wszystkim Nasuada wysłała Eragona jako przedstawiciela Vardenów do krasnoludów na czas wyboru nowego króla. Eragon bardzo nie chciał wyjeżdżać, Saphira musiała bowiem zostać i chronić obóz Vardenów. Posłuchał jednak.

Roran zaś służył u Vardenów i awansował w ich szeregach, okazał się bowiem zręcznym wojownikiem i dowódcą.

Podczas pobytu Eragona u krasnoludów siedmiu z nich próbowało go zabić. Śledztwo wykazało, że za atakami stał klan Az Sveldn rak Anhûin. Rada klanów trwała jednak dalej i krasnoludy wybrały następcą tronu Orika. Podczas koronacji do Eragona dołączyła Saphira i wypełniła przyrzeczenie, naprawiając ukochany gwieździsty szafir krasnoludów, który strzaskała podczas walki Eragona z Cieniem Durzą.

Wówczas Eragon i Saphira wrócili do Du Weldenvarden. Tam Oromis ujawnił im prawdę o pochodzeniu Eragona: że nie był on wcale synem Morzana, lecz Broma, choć istotnie mieli z Murtaghiem tę samą matkę Selenę. Oromis i Glaedr wyjaśnili im także, czym są Eldunarí, które smok może zechcieć wydalić za życia, choć musi to uczynić z wielką ostrożnością, bo ktokolwiek posiada Eldunarí, może posłużyć się nim do zapanowania nad smokiem.

Podczas pobytu w puszczy Eragon zdecydował, że jest mu potrzebny miecz, który zastąpi Zar’roca. Pamiętny rady kotołaka Solembuma, spotkanego podczas podróży z Bromem, udał się do myślącego drzewa Menoa w Du Weldenvarden. Przemówił do niego i drzewo zgodziło się oddać mu ukrytą pod korzeniami jasnostal, w zamian za dar, którego jednak nie nazwało.

Wtedy elfia kowalka Rhunön – która wykuła wszystkie miecze Jeźdźców – pracując z Eragonem, stworzyła dla niego nową klingę. Miecz był niebieski, Eragon nazwał go Brisingr – „Ogień”. Za każdym razem, gdy wymawiał jego imię, ostrze stawało w płomieniach.

Glaedr powierzył swe serce serc Eragonowi i Saphirze, którzy razem powrócili do Vardenów. Tymczasem Glaedr i Oromis dołączyli do reszty swego ludu, przypuszczając od północy atak na Imperium.

Podczas oblężenia Feinster Eragon i Arya natknęli się na trzech wrogich magów, jeden z nich przerodził się w Cienia, Varaugha. Z pomocą Eragona Arya zabiła nowego Cienia.

W tym samym czasie Oromis i Glaedr walczyli z Murtaghiem i Cierniem. Ale Galbatorix sięgnął ku nim i opanował umysł Murtagha. Posługując się jego rękami, powalił Oromisa, a Cierń zabił ciało Glaedra.

Choć zatem Vardeni odnieśli zwycięstwo pod Feinster, Eragon i Saphira opłakiwali utratę nauczyciela, Oromisa. Vardeni jednak nie ustawali w walce, maszerowali dalej, zbliżając się do stolicy, Urû’baenu, w której na tronie zasiada Galbatorix, dumny, pewny siebie i gardzący innymi, do niego bowiem należy siła smoków.

Dziedzictwo

Подняться наверх