Читать книгу Przewiew. 12 historii otwartych - Praca zbiorowa - Страница 11
Historia Anety
ОглавлениеAnetka urodziła się z wadą serca. Jej mama piła przed ciążą, piła w ciąży i nadal pije, ten najgorszy alkohol, F16, któremu daleko do tego, co można kupić w sklepach. Nie wiem, jak to możliwe, że ona jeszcze żyje.
Trafiła do Aniołów, gdy miała sześć lat. Była jednym z tych dzieci, które nocowały u nas najczęściej. Kiedy wychodziła od nas wieczorem, to sprawdzaliśmy, czy w ogóle może wrócić do domu. A tam wybite okna, rozwalone drzwi, matka leży pijana. Aneta była zaniedbana, nie umiała czytać ani pisać, wiedzę o świecie miała zerową. Dzieci wyśmiewały się z niej, bo była chuda i niewygadana. Dopiero po ośmiu latach sąd zawiesił matkę w prawach do opieki nad nią. Postanowiliśmy z moim partnerem zabrać ją do siebie. Miała wtedy czternaście lat. Nie była to łatwa decyzja, bo sami mieliśmy dwoje małych dzieci – jedno półroczne, drugie dwuipółletnie. Nie wiem, czy bym się drugi raz na to zdecydowała. To było spore wyzwanie.
Cierpliwie uczyliśmy ją pisać, czytać, codziennie kombinowała, co zrobić, żeby się od tej nauki wymigać, bo przychodziło jej to z ogromnym trudem.
Gdy skończyła osiemnaście lat, wróciła do matki. Miała dość tego, że u nas trzeba sprzątać, gotować, każdy ma swoje domowe obowiązki. Szybko zdała sobie jednak sprawę, jak kończy się życie na wiecznym rauszu. Że ta wolność jest pozorna. W domu było brudno, odcięty prąd, „nieobecna” matka. U nas miała własny pokój, wyjazdy na wakacje, ale też nas – bliskich ludzi, którym na niej i jej życiu bardzo zależało. Wróciła. Dziś ma dwadzieścia sześć lat, dostała mieszkanie komunalne, pracuje w sklepie jako kasjerka. Ułożyła sobie życie. Bez nałogu, ze stałą pracą i chłopakiem, którego kocha. Mieszka blisko nas. Razem spędzamy święta, odwiedzamy się. Kilka razy w miesiącu Aneta pomaga nam w Aniołowym biurze. Gdy się wyprowadzała na swoje, byliśmy pełni obaw. Dziś jesteśmy z niej bardzo dumni i szczęśliwi, że ten wysiłek miał sens.