Читать книгу Trucizna - Dario Correnti - Страница 11

18 lipca

Оглавление

Jest pora obiadu, Ilaria czeka na Besanę w restauracji niedaleko redakcji. Widzi, jak Marco wchodzi do środka razem z Beck’sem, którego ciągnie aż do stolika – zawsze tego samego, nawet pies go rozpoznaje. Często dają mu resztki mięsa, więc podniecony macha ogonem. Besana zajmuje miejsce, a Beck’s siada u stóp Ilarii, która raz na jakiś czas podaje mu grissini. Kelnerka nie czeka nawet na zamówienie, bo Besana i tak zawsze bierze to samo: cykorię z anchois, sałatkę z karczochów, szynkę parmeńską z mozzarellą, focaccię z rozmarynem. I schłodzoną butelkę gewürztraminera, bo jest gorąco.

– Obejrzałam zapis z kamer – mówi Ilaria. – Obraz nie jest wyraźny, było bardzo ciemno, a kamera znajdowała się daleko, więc nie da się rozpoznać tej osoby. Widać jednak kolejne zdarzenia, ruchy. I uderzyły mnie trzy detale, zdecydowanie dziwne.

– Piattola, wiem, dokąd zmierzasz. Na mnie nie licz – odpowiada Besana, nalewając jej wina.

– Ale musisz mnie wysłuchać – nalega Ilaria. – Przede wszystkim kobietę trzykrotnie uderzono mocno w głowę, zanim ją okradziono. Czy nie sądzisz, że jak na złodzieja to nadmiar zaciętości?

– Prawdopodobnie chciał tylko ją ogłuszyć, a nie zabić.

– Zgoda, powiedzmy, że tak było. Ale pamiętasz jej zegarek? To był Cartier. Dlaczego go nie wziął? A pierścienie? Przecież nie były sztuczne. To drugi dziwny szczegół.

– Być może nie miał czasu – odpowiada Besana. – Zobaczył, że ktoś się zbliża?

– Przez przynajmniej pięć minut nie przejeżdżał tamtędy żaden samochód. Sprawdzałam.

– A trzeci dziwny szczegół?

– Jest najciekawszy, Marco. Naturalnie sprawdzili wszystkie kamery z okolicy, żeby znaleźć inne ujęcia. Sprawcy nigdzie nie ma. Ulotnił się. Musiał przecież wrócić do domu. Jedyna możliwość jest taka, że wszedł do któregoś z budynków za rogiem. Myślisz, że złodziej mieszkałby w takiej dzielnicy?

– A niby dlaczego miałby zabić tę wariatkę? Mówiła od rzeczy, to było jasne. Proszę cię, Ilario, jeszcze cię nie zatrudnili, a dyrektor nie przepada za teoriami spiskowymi, nie szkodź sobie sama.

– Pamiętasz, co mówiła? Achille „został otruty jak wszyscy inni”. Wszyscy inni, czyli kto?

Trucizna

Подняться наверх